09
Grudzień
Komentowanie nie jest możliwe
Comments

Mały Kabi znów bawił się nad rzeką w rycerza. Tym razem nie tylko miał wyimaginowany miecz – nawet całkiem podobny do oryginału. Teraz pora było znaleźć jakąś zbroję. Nasz mały Kabi jest niezwykle zaradny. Bez problemu odnalazł jakieś puszki, w które się „wpakował”. Teraz był już prawdziwym rycerzem. Sani nie poznała Kabiego. Akurat znów robiła sobie wianki z kwiatków na łące. Napotkała rycerza, a przecież zawsze marzyła o tym, by jakiegoś poznać. Wreszcie jej się to udało, i choć Kabi chciał jej powiedzieć, że to tylko on, przez grube puszki nic nie było słychać. A zdjąć ich z siebie też nie potrafił , bo ciasno się na nim zatrzymały. Zauroczona rycerzem Sani zabrała go do domu. Kabi chętnie z nią poszedł gdyż pomyślał, że być może tak ktoś wyratuje go z niewygodnego stroju. I tak się stało, bo gdy Sani przedstawiała swojego rycerza Buni ta zauważyła, że postać jest trochę jakby mała na prawdziwego rycerza. Zawołała Grafiego, który natychmiast rozciął puszki tworzące zbroję. Eh – to tylko Kabi – pomyślała zmartwiona Sani.

Categories: Hobby

Comments are closed.